Chwilę mnie tu nie było. Nawet dłuższą chwilę. Kiedyś komuś na jego blogu napisałem - "Gdy wydaje nam się, że nie mam co napisać mamy najwięcej do powiedzenia". No i coś w tym jest. W tym roku, w którym nie pisałem nic, a nic skończyłem w końcu szkołę średnią, rozpocząłem studia niestety z marnym skutkiem. Przeżyłem znów wzloty i upadki miłosny. Jak to w życiu. Zdmuchując kurz z powierzchni wierzchniej mojego bloga nie obiecuję, że będę pisał systematycznie, a jedynie, że postaram się. W końcu jestem tylko człowiekiem.
Jeżeli jeszcze kiedykolwiek, ktokolwiek tu zajrzy będzie mi miło - będzie miał okazję mnie poznać nieco lepiej ze strony, z której w życiu nie zawsze daje się poznać.
To już 4 lata odkąd postanowiłem założyć swojego prywatnego i całkiem osobistego bloga. Ostatnio słyszałem, że posiadanie własnego bloga jest trendy (czyt. modne). Ja tam nie wiem bo nigdy nie podążałem zbytnio za jakimi kolwiek modami. Blog założyłem z potrzeby wyżycia się, kontaktu z innymi w zupełnie inny sposób aż w końcu przerodziło się w swoisty mój własny dialog z samym sobą. Jak zerkam co pisałem rok temu, dwa czy cztery to chwilami łapie się za głowę. To nie ja, a może teraz to nie ja? Jeszcze tego nie rozszyfrowałem. Kiedyś może się uda ;-) Jednocześnie dziękuję po raz czwarty tym osobom, które pomogły mi założyć ten mój skrawek siebie w sieci oraz tym, którzy zaglądają tu. Także tych, którzy jeszcze tu nie byli oraz tych, których nigdy tu nie będzie.
Przewiane kolano, zamoknięta rękawiczka, żółte liście, a w kalendarzu paździerznik. To musi być jesień. Pora roku, którą można kochać ( o ile jest słoneczko) lub nienawidzić ( o ile pada deszcz) i to niestety zdarza się najczęściej. Póki co słoneczko jako tako jest, a temperatury niczym z Grenlandii. Ale cóż trzeba przeżyć, a ciepłoludnym życzyć jak najszybszego powrotu ludzkich temperatur ;-)
Człowiek dochodzi już do takiego wieku, że stwierdza - sam sobie zrobię prezent na imieniny. I ja do takiego wieku chyba doszedłem bo tak stwierdziłem. Prezent dla mnie? Może być tylko jeden - oczywiścio kolejowo zakręcony. Jako, że z kumplem nie zdążyliśmy podczas wakacji pojechać do Wilna stwierdziliśmy, że to będzie świetna okazja. Jak pomyśleliśmy tak i zrobiliśmy. Tydzień przed wyjazdem zakupiliśmy bilety, które kosztowały kilkanaście euro. Pełni wigoru i zapału spotkaliśmy się w piątkowy (21.09) późny wieczór na dworcu głównym. Pociąg do Warszawy wjechał w peron, a my zajeliśmy swoje miejsca. Nieświadomi niczego ruszyliśmy. Jak się potem okazało podróż była już od początku skazana na niepowdzenie. Po ok 40 min. staneliśmy na stacji w Brzegu i staliśmy tam dobre 1,5h. Suma sumarum do Warszawy przyjechaliśmy z 2 godzinnym opóźnieniem przez co nie zdążyliśmy na przesiadkę do Litwy. Niepozostało mi nic innego jak wrócić do domu bo to był jedyny pociąg w stronę Litwy wciągu dnia. I tak już chyba jest, pierwsze koty za płoty. Ale, że ja się tak łatwo niepoddaje to na wiosnę zapewne znów wybiorę sie w stronę Litwy ;-)
Kolejowy Wrocław Kolejowy Wrocław Auotrska galeria kolejowa przedstawiająca kolej we Wrocławiu, Polsce, ale i czasem w Europie.
Warto przeczytać Agastar Czytać ten blog to za mało. Trzeba go też zrozumieć bo warto. Asieczek Blog mojej bardzo dobrej znajomej z Krakowa. Monika Blog Moniki. Dla tych, którzy uważają, że nie ma miłości ;-)
Wrocław - miasto spotkań. Krasnale Wrocławskie Poszukaj Wrocławskich Krasnali. Najpierw wirtualnie, a potem w rzeczywistości. Expo 2012 Strona o kandydaturze Wrocławia w walce o Expo 2012 Teraz Wrocław Strona Wrocławia dla ludzi młodych ;-) Wrocław Oficjalna strona Wrocławia